Codzienność i Inne Nieszczęścia

piątek, 16 listopada 2012

Bella

Jakoś ruszyło mnie to imię, i podejrzewam, że tak nazwę swoje dziecko :D Może dlatego, że oglądałam włoskie krajobrazy niedawno, albo po prostu Bella ma śliczne włosy (doczepione) i ogólnie jakieś takie kobiece imię (blablabla, ale mam chaotyczne myśli)
Ogólnie dziś byłam na drugim etapie tej śmiesznej rekrutacji, i byłam stanowcza i nie dałam sobie wcisnąć innego stanowiska, "gdyby tu brakło miejsc". :D Zadzwonili później, że przeszłam rekrutację pomyślnie i zaczynam szkolenie w poniedziałek. Nieważne, że będę zapitalać w święta i sylwestra...

Potem poszłam się odstresować do kina, a że chciałam uniknąć tłumów, bo to dziś dzień premiery ostatniej części Sagi Zmierzch, to poszłam na 13:30 i było może z 10 osób na sali.
Najlepsza część widowni oczywiście siedziała koło mnie. :D Trzynastoletnia (jak mniemam) fanka, która czekała dopóki film się nie zacznie, żeby wyciągnać swoje krakersy do wcinania :D, która chichotała pod nosem, jak któryś z bohaterów coś powiedział, albo siedziała na skraju siedzenia podziwiając ostatnią walkę, i krzycząc imiona swoich bohaterów, żeby nie umierali :D No po prostu słodka była :D Chociaż chciałam uniknąć właśnie osób, które lubią coś komentować w kinie na głos i przy tym wkurwiać wszystkich dookoła.
Jak oceniam film? Jak na ostatnią część nie zawiodłam się. Obrazy były śliczne, wreszcie czułam, że oglądam film w HD (bo po chuj taki wielki ekran mają w kinach). Wkurzyła mnie komputerowa postać córeczki, bo była tak perfidnie wklejona buzia w jakieś dziecko, po to tylko by kontrolować jej emocje na twarzy.
Sceny seksu były zadowalające (ciekawe czy 13letnie dziecię też doceniło magię tego momentu w tym filmie :D), fajerwerki były, skóry im błyszczały, itd., itd.
Przede wszystkim zachwyciły mnie doczepione kręciołki Belli. A to kilka zdjęć:
 zdjęcia z googli

P.S.: Bardzo trudno zadowolić mnie w kwestii scen łóżkowych :D ale akurat tutaj byłam zachwycona delikatnością i magią tego momentu. No trzyma mnie to cały czas.

2 komentarze:

  1. Muszę się na ten film wybrać :) Lubię całką tą serię mimo, że mam 21 lat ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam dwadzieścia i nie przeszkadza mi to w ogóle :D Książki kojarzą mi się z młodszymi latami, więc film też należało obejrzeć ( to tak jakbym nie obejrzała Pocahontaz po tylu odsłuchaniach bajek) :D

    OdpowiedzUsuń